Poznań Spoza Kamery

#polityka  #Poznań  #wybory  #samorząd  #inwestycje

Blog Poznań Spoza Kamery ma już kilkanaście lat. Założyłem go tuż po maturze - wiosną 2009 r. Przed Euro 2012 intensywnie opisywałem w nim przygotowania Poznania i Polski do turnieju, potem skupiłem się na komentowaniu polityki i miejskich spraw, co kontynuuję do dziś.

Blog Poznań Spoza Kamery prowadzę w wolnych chwilach, poza pracą, i całkowicie niezależnie od niej. Dlatego z regularnością wpisów bywa różnie. Mimo wszystko staram się raz po raz coś napisać i opublikować.

A o czym tu piszę? Przede wszystkim komentuję bieżące sprawy. Zarówno te z Poznania, jak i z większej, krajowej polityki. Wychodzę z założenia, że blog nie służy do ścigania się na podawanie newsów, tylko do spokojniejszej analizy.

Tak więc, przykładowo, nie przeczytacie tu pisanej na szybko informacji o zatrzymaniu przez policję posła Franciszka Sterczewskiego. Znajdziecie za to później komentarz do sprawy - z przypomnieniem innych głośnych kompromitacji poznańskich polityków.

Zamiast krótkich doniesień o kandydaturze Bartłomieja Wróblewskiego na rzecznika praw obywatelskich - przeczytacie szerszą analizę całej sytuacji. A później także komentarz do tej, koniec końców nieudanej, próby.

Jeśli mamy akurat powołanie nowego rządu - to w wolnej chwili chętnie napiszę tekst o poznańskich akcentach w tym rządzie. I tak dalej, i tak dalej.

Sprawdzam też regularnie - co roku - stan realizacji obietnic prezydenta Poznania składanych przed wyborami.

Polecam też inne serie na Poznań Spoza Kamery, jak prześmiewcza gala Poznańskich Oscarów, przyznawanych poznańskim politykom za różne oryginalne "dokonania".

Zdarzały się też np. prezenty gwiazdkowe, podsumowanie pozornych żartów na prima aprilis, czy wreszcie projekcje strachów poznańskich polityków podczas starcia twarzą w twarz z książkowym boginem w Halloween.

Blog najbardziej żyje przed różnymi wyborami. Tak właśnie było podczas kampanii samorządowej w 2018 r., potem przed eurowyborami wiosną 2019 r. i późniejszymi wyborami do Sejmu i Senatu w tym samym roku, wreszcie - komentowałem tu również rywalizację w wyborach prezydenckich w 2020 r.

Za najważniejszą zasadę dla dziennikarza uważam bezstronność. Dlatego NIGDY nie przeczytacie tutaj, że ten jest lepszym albo gorszym prezydentem; że warto głosować na tę czy inną partię; ani że na kogoś głosować nie należy. Czegoś takiego nigdy nie usłyszycie też ode mnie na antenie WTK.

To jednak nie oznacza, że chcę być "przezroczysty". Przeciwnie - wiele konkretnych spraw komentuję dosadnie i w ostrych słowach. To również cecha charakterystyczna bloga Poznań Spoza Kamery.

Zauważcie, że na blogu nie ma, nigdy nie było i nie będzie żadnych reklam. To ma podkreślić jego - i zarazem moją - niezależność. Żaden zamieszczony tutaj wpis nie jest przez nikogo inspirowany.

Jako dziennikarz sam decyduję, o czym chcę napisać, co chcę przeanalizować albo skomentować. Nie mam w zwyczaju zastanawiać się, komu to zaszkodzi, a komu pomoże. Nie doszukujcie się zatem w tym, co tutaj piszę, jakiegoś drugiego dna.